Jak ja mam dość telewizji! Szczerze mam po dziurki w nosie Trudnych Spraw i Ukrytej Prawdy. Nie oglądam tego, ale zawsze ktoś wrzuci na tablicę jakiś głupi post o tym. Czy o wampirach czy, jeszcze lepszym, TopModel. Ile można przeżywać, że to nie Marcela wygrała tylko Zuza. Ja nawet nie wiem jak one wyglądają. Ooo, a ile można się bulwersować, ze poszła do Miłości na bogato. Co to w ogóle jest? Patrzyłam na to przez niecałe 20 minut i nic nie wywnioskowałam. Poza tym, że (chyba) Justyna pojechałą na studia do Warszawy. Nie ciekawi mnie to, kto z kim ma romans, kto kogo zdradza, w jakiej sukience pójdzie na imprezę, czy w tej od Prady czy tylko Dolce&Gabbana.
To nie są jedyne przykłady marnowaniu czasu antenowego.
Telewizja Polska dała też coś od siebie. Zamiast mojej ukochanej wieczorynki, jest najgorszy program, jaki w życiu widziałam. Świat się kręci. U Młynarskiej się nie kręci, u niej stoi w miejscu, a nawet się cofa. Szkoła życia? Błagam! Chyba nie było gorszych pomysłów. Takie seriale paradokumentalne są jak parabanki - do dupy. Tylko szkodę robią ludziom, bo robią z ich mózgów mamałygę.
Telewizja Polska dała też coś od siebie. Zamiast mojej ukochanej wieczorynki, jest najgorszy program, jaki w życiu widziałam. Świat się kręci. U Młynarskiej się nie kręci, u niej stoi w miejscu, a nawet się cofa. Szkoła życia? Błagam! Chyba nie było gorszych pomysłów. Takie seriale paradokumentalne są jak parabanki - do dupy. Tylko szkodę robią ludziom, bo robią z ich mózgów mamałygę.
Jesteśmy przesiąknięci bezużytecznymi informacjami. Annę Przybylską denerwuje nagonka fotoreporterów. Nie ma w tym nic dziwnego. To jest ich praca, praca paparazzich. Niewdzięczna, ale zawsze praca. Wiemy, że Lewandowski wziął ślub; że Frankowski zakończył karierę sportową; że Angela Merkel nadal jest kanclerzem Niemiec. Wiemy to, ale co mnie to obchodzi?
Znowu mam przykład okłamywania ludzi przez media. Jednak nie będę o tym pisać, bo nie jestem papapismakiem. Polecam zajrzeć tu. Nie jara mnie robienie z tragedii - sensacji.
Bo jak sam przyznał Krzysztof Stanowski - "Na skutek odbieranych informacji staję się zwykłym, zaściankowym tumanem". Tak, robią z nas idiotów. Co więcej - skutecznie.