Kuba Wojewódzki. Każdy go zna. Każdy oglądał choć jeden jego odcinek. Jest mnóstwo dziennikarzy w Polsce, ale go nikt nigdy nie zastąpi. Nie będzie drugiego Wojewódzkiego.
Ale dlaczego miałby być drugi, skoro pierwszy jest doskonały. Przynajmniej dla mnie. Z pewnością są osoby, które się z nim nie zgadzają. Ale co się wczoraj stało, to po prostu przesada.
O co chodzi? Ktoś zaatakował Wojewódzkiego pod radiem i oblał go niezidentyfikowaną substancją. No to przekroczenie granic. Nawet nadużycie prawa wolności.
No dobra, na pewno nacisnął komuś na odcisk. Ale żeby takie rzeczy? W normalnym kraju? Przesadziłam z tym normalnym krajem, dążącym do normalności. To wszystko nie jest powodem do ataku. Nic nie jest powodem do takiego czynu. Na szczęście Wojewódzkiemu nic się nie stało. Nawet, jak sam mówi, ,,czuję się doceniony jako dziennikarz".
Ale tak szczerze, co cy było, gdyby to była substancja żrąca. Nie wykluczam tego, ale jakby się coś stało, to co?
"Kubuś męczennik"? Sam sobie na to zasłużył? Karma? Pośmiałam się.
Bombowo.