18 lip 2013

Wszędzie, wszędzie Thicke

Chyba już każdy słyszał kawałek "Blurred lines". Szczerze mówiąc, mam już dość. Dość nowych przebojów. Wokalistów jednego przeboju. Tak serio, to czy ktoś go przedtem znał? Nie wydaje mi się. 

Warto było włożyć mnóstwo kasy, żeby wyjść ze swoją muzyką w świat. Dosłownie, bo jakiego radia nie włączę, to tylko słyszę: 'blurred lines'. Za rok, dwa, może więcej, usłyszymy go znowu z wielkim hitem. Po usłyszeniu jakiejś nowej piosenki, mam w zwyczaju posłuchać innych wcześniejszych. Ciekawą rzecz powiem, podoba mi się - podoba, też sformułowanie, ale niech będzie - jedna jego piosenka "Dreamworld". Polecam przesłuchać.

Teraz nie chcę przesadzać, ale wchodzę dzisiaj na Spotify i pokazuje mi się wielka reklama "BLURRED LINES TOUR". Oczywiście, że pojadę na koncert. Przecież słyszałam AŻ jedną piosenkę, tak jak na Macklemore'a. Bo jak można jechać na czyjś koncert, znając góra trzy piosenki? Swoją droga Macklemore pojawił się w polskich radiach z dwoma numerami i dobrze na tym wyszedł.

Jest jeszcze James Arthur, zwycięzca brytyjskiego X-Factora. Utwór "Impossible" jest naprawdę dobry. Ciężko porównać go do Dawida Podsiadło (wydaje mi się, że to nazwisko jakoś się odmienia), który podbija polskie radio piosenką "Trójkąty i kwadraty". Właśnie, polskie radia. Czy to nasze polskie ma szansę wyjść dalej? Nagrał angielską wersję tej piosenki, ale czy to wystarczy? Nie wiem. Jak widać, chyba nie.
I tak polska lepsza.

Czekam na hejty, bo się nie znam.

Disqus

blog comments powered by Disqus