26 lip 2013

Idę, bo melo

Ostatnio zdarzyła mi się dziwna rozmowa. Otóż na fb, jedna osoba powiedziała mi, że nie rozumie ani słowa z mojego bloga. Wtedy pomyślałam, że w sumie ja też, bo pisze to pod wpływem jakiegoś impulsu z zewnątrz. 

Jednakże, po upływie kilku dni, przeczytałam wszystkie posty i uważam, że są całkiem nieźle poukładane. Po mojemu poukładane. To już co innego. Wcześniej rozmawialiśmy, jak to maturzyści, o studiach i wtedy dostałam wiadomość "gz". Ale co "gz"? Zostało rozszyfrowane: gz = gratz = gratulacje. Sama bym tego nie wymyśliła. Wiedziałam, że skracane formy są bardzo częste, ale podwójne skracanie? Tego jeszcze nie słyszałam. I to mnie zmotywowało do napisania postu o nowomowie.

Przeglądając mój konkurencyjny blog natemat.pl, trafiłam na artykuł ,,Jak mówi dziś młodzież?". Uważam, że to grubo przesadzone. Szczerze, to nie słyszałam, że coś jest "dobre w opór" czy wiejska zabawa to "agrotechno". Jeśli tak to moje agrotechno jest dobre w opór. Błagam... Nie mogę się nie zgodzić, że niektóre słowa tak bardzo wsiąkają w język polski, ze trudno je zastąpić innym. Biorąc na przykład słowo "fajny", nie potrafię od razu znaleźć synonimu do tego słowa. Bo czy ktoś usłyszał jak jakaś osoba mówi "bajeczny", "kapitalny", "wspaniały" czy "z klasą". Często można usłyszeć "świetny" lub "super", które to słowo jest również zapożyczone. Zmiana języka sprawia, że wielu słów nadaremno szukać w słownikach czy encyklopediach. Słysząc jakieś nowe, dziwne słowo, z pomocą przychodzi Miejski Słownik Slangu. Chociaż i tam, nie uzyskuję całkowitego wyjaśnienia tegoż wyrazu. Wówczas albo wytłumaczenie jest trefne albo wyrażenie zostało użyte w niewłaściwym kontekście. Niemniej jednak za krótko żyję na tym świecie, żeby znać całą nowomowę.

Teraz z innej beczki. Muszę się czymś pochwalić. W poniedziałek zadzwoniła do mnie królowa Elżbieta II. Z wspaniałą wiadomością, że urodził się kolejny do jej tronu. Trochę ponarzekała, że wszyscy czekają na nowego króla, a przecież ona się nigdzie nie wybiera. Spytała mnie jakie imię ma dać dla swojego prawnuka. Powiedziałam jej, że Alexander jest spoko, potwierdziła i oto jest George Alexander Louis. Elka, zawsze służę dobrą radą. Zaprosiła na bal z okazji narodzin, więc jadę.

Idę, bo melo.


Disqus

blog comments powered by Disqus