Czasem mi się wydaje, że to wszystko to jakaś lipa. Że to tylko głupi sen. Gdy się obudzę, to tylko westchnę, że to nie jest prawda.
Tusk przewodniczącym Rady Europejskiej. Jedzie do Brukseli. Niech jedzie, byle jak najdalej od Polski. Tylko dlaczego taki śmietnik zostawia. No i kto go zastąpi? Najprawdopodobniej Ewa Kopacz obejmie wszystkie obowiązki Tuska. Tego jeszcze brakowało. Dziękuję tej pani. Co więcej Barack Obama pogratulował panu premierowi i bardzo się cieszy. Nic dziwnego, że się cieszy bo będzie miał z tego korzyści. Tusk jako przewodniczący EC będzie miał większy wpływ na losy Unii. No bez szaleństw, ale na pewno jego siła wzrośnie. Wracając do Baracka, on ma w tym swoje powody.
Wojska rosyjskie na Ukrainie. W głowie się nie mieści. Najśmieszniejsze test to, jak się tłumaczą. Jest kilka wersji, że podczas ćwiczeń przez przypadek armia zjechała poza granice państwa; że zdjęcia z satelity okazały się grami komputerowymi. Większych bzdur to ja jeszcze nie słyszałam. Po pierwsze mamy XXI wiek i istnieją takie urządzenia jak GPS (dla ułatwienia Global Positioning System - globalny system nawigacji satelitarnej), więc niech nie mówią, że w czołgu czy w tego typu sprzęcie nie ma nawigacji. Chyba, że nie ma, bo czołgi trzymają się jeszcze w II WŚ. Po drugie, gry komputerowe? Przecież tam nie pracują sami debile, żeby nie potrafili rozróżnić zdjęcia od gry. No błagam.
Jak kiedyś krążył taki mem z Barackiem podczas ostrzeliwania posiadłości bin Ladena. Nie chce mi się szukać, ale z pewnością każdy to kojarzy.
I teraz dobra wiadomość. Polska wygrała mecz otwarcia z Serbią 3:0. Są w świetnej formie. Gratulacje!
Będę grać w grę.