Dzieci. Jak ja kocham dzieci. Nie tak, jak wszyscy. Jaki pysiaczek, co za piękniś. Myślałam, że to żarty. Są tacy ludzie. Tak. Za co można kochać dzieci? Za szczerość. Mama mówiła, że z pana taki sztywniak, że nadaje się pa do pracy w zakładzie pogrzebowym. Za wyobraźnię. No bo jaki dzieciak nie marzył kiedyś, że poleci w kosmos. Z czasem to się zmienia na takie bardziej przyziemne pomysły. Wtedy wszystkie marzenia z dzieciństwa stają się niemożliwe. I w końcu za to, że niemożliwe staje się możliwe. W sumie dla dziecka nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko się zawsze uda. I nie ma nie. W słowniku dziecka nie ma słowa "nie mogę" czy "nie potrafię". Bo ja nie mogę? Ja nie potrafię? Ja nie zrobię? Dzieci nie mają klapek na oczach.
Dziecko jak dostaje prezent, to się cieszy. Mimowolnie. Jaki by ten prezent nie był. Zawsze będzie uśmiechnięte. Taka beztroska radość. Uśmiech dziecka wszystko ma. Miłość, radość, nadzieję. Uśmiechając się, dają nam wszystko. I to jest w tym wszystkim najlepsze. Bezinteresowność. Czysta radość. Chociaż nie możemy powiedzieć, że dzieci nie biorą czegoś poważnie. W takim wieku nie można nic brać poważnie, bo niszczy się dzieciństwo. Rozwód rodziców, to utrudnia życie dziecka. Bo do mamy czy do taty. Tydzień tu, tydzień tam. I tak w kółko. Czy nawet kłótnie w domu. Bo synek może się obwiniać, że nie posprzątał swoich zabawek.
Dlaczego watro być dzieckiem?
Wszyscy skaczą wokół ciebie.
Kaszlesz? Może syropku? Masz ochotę na jakieś ciasto? Dobrze.
Chcą ci pomóc we wszystkim.
Nie dotykaj tego, bo się oparzysz. Daj, ja to zrobię.
Nie narzekasz.
Chyba, że brat oszukuje w chińczyka.
A może dostaniesz parę groszy od babci?
Dlatego lubię dzień dziecka, bo właśnie wtedy dzieci mogą dosłownie wszystko. Biegają po placach zabaw, pluskają się w fontannach - pogoda w tym roku na to nie pozwoliła - cieszą się z każdej głupoty. Z każdej takiej przyziemnej rzeczy. Pada - poskaczę w kałużach, jest słońce - no to fontanna. Niby nic a cieszy.
Przecież wszyscy jesteśmy dziećmi. W głębi duszy mamy ochotę poskakać po trampolinie, ale przecież nie wypada. Bądźmy dziećmi, pozwólmy rozwijać się naszej wyobraźni.