11 sty 2014

Marzenia dobrze mieć

Zapewne każdy z nas myślał, że wszystko, co najlepsze przyjdzie samo. Bez większego wysiłku. Ba, bez jakiejkolwiek pracy. No może przynajmniej miał taką nadzieję. Łatwo jest łudzić się, że, prędzej czy później, dostaniemy samo dobre.

W sumie to prawda, ale bardziej później. Lecz czy nie lepiej jest cieszyć się z tego, co się wypracowało samemu? Taka satysfakcja. Sama to zrobiłam, nie potrzebowałam znajomości, aby osiągnąć to, co teraz mam. Czego dokonałam, wstając co rano i kładą się późną nocą. Że przez większość tego czasu nie widywałam słońca (chyba, że latem albo w styczniu 2014), wychodzę - ciemno, wracam - ciemno. Tylko trzeba dawać z siebie wszystko, a nie tak byle coś zrobić.

A marzenia? Marzenia. Dobrze jest je mieć, tylko trzeba uważać, żeby się w nich nie zatracić. Bo po co mamy żyć jedynie marzeniami, wyobrażać sobie co raz to nowe, skoro możemy je z wielką radością spełniać. A jak spełnimy chociaż niewielką ich część to znowu pojawia się znana nam Pani Satysfakcja. Świadomość tego, że jeszcze niedawno siedziałeś i myślałeś sobie jakby to było, gdyby choćby jedno zostało zrealizowane, daje ogromne powody do dumy. Tej połączonej z wartościami a nie z zuchwałością.

Co do rzeczywistości, nasze marzenia mają być realne, bo stale myśląc o tych, które są zza lustra, zawsze będziemy rozczarowani. Nie byłoby z tego żadnego pożytku dla nas. Co nie pozwalałoby nam nic zdziałać. Muszą one być dostosowane do naszych możliwości, bo po nic nam takie, które nie przynoszą szczęścia.

Tak sobie siedzę i myślę, że wszystko jest możliwe, tylko musimy do tego dążyć. Ale pamiętajmy, nie możemy tylko nimi żyć, bo później nam nic nie zostanie.
Tylko złudzenia.

Disqus

blog comments powered by Disqus