12 lis 2013

Niepodległa


Niepodległa? Może i tak. Odzyskana po tych 123 latach niewoli. Walką, krwią śmiercią.
Po co? Po to, żeby znowu była zniszczona? Po to, żeby rujnować wszystko, co przed nami? NIE! Nasi przodkowie walczyli o to, żebyś teraz mógł siedzieć przed komputerem i właśnie to czytać, po p o l s k u.

Tęcza, co mnie obchodzi ta tęcza? Została stworzona, by  złączyć wszystkie pozytywne emocje Warszawiaków. (To Warszawiacy mają jakieś pozytywne emocje?) Głupie uzasadnienie, bo jak można łączyć Boże ciało i Paradę Równości. Ale po co od razu ją niszczyć? Niedawno została spalona. Ledwo ją odbudowano i znowu. To praca tysięcy wolontariuszy. Spłonęła w kilka sekund. To ona zaczęła.

Skandowane były słowa "duma, duma, duma narodowa". Pierwszy raz, może drugi, zgodzę się z Tomaszem Lisem. "Ich duma, nasz wielki wstyd. [...] oni razem z tzw. patriotami zrobili z Polski kabaret, nawet nie powiem republikę bananową, bo pod tym hasłem kryje się kilka fajnych miejsc na świecie, gdzie ludzie a uśmiechnięci i radośni."

Są normalni Polacy. Poszli na Marsz Niepodległości. Tylko co oni tam robili? Uważali, żeby racą nie dostać czy kostką brukową. Byli na Biegu Niepodległości. Obok samego premiera. Nie jestem pewna czy bym mu nogę podstawiła czy nie. Bo by mnie jeszcze do aresztu wzięli. Tak dbają o naszego premierunia. By mu tylko włosek z głowy nie spadł.

Tak bardzo trudno z szacunkiem obchodzić święto narodowe? Czy ktoś słyszał, żeby w Stanach były mordobicia i przepychanki. Nie wiem, może, ale nieliczne przypadki. Tam od dziecka naucza się, że ojczyzna jest bardzo ważna. Nikt nie plugawi honoru narodu.

Weźmy sobie głęboko do serca słowa hymnu:
,,Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy."
Naprawdę, bo jest w agonii.

Disqus

blog comments powered by Disqus