Trudny temat, ale się go podejmę.
Każdy ma jakieś granice, których nie jest w stanie przekroczyć. I wszystko ma swoje granice. Złośliwość, arogancja, bezczelność. Wszystko. Ale bez przesady.
Czy nigdy się nie zmieszaliście, gdy ktoś przypominał w towarzystwie jakąś zabawną historię na wasz temat. Zabawną w cztery oczy. Czasem warto pomyśleć dwa razy, lub więcej, czy nie zrobi się komuś kłopotu swoim zbyt długim językiem. Czy też nie powiedzieliście na kogoś jakiegoś przykrego słowa, myśląc, że się pośmieje. Człowieku, nikt nie będzie się śmiał z każdego obraźliwego słowa. Nie mówię, że nigdy nie zrobiłam komuś przypału, ale te najbardziej żenujące sceny zostawiam dla nas, prywatnie.
Drodzy Państwo, trochę taktu jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Mam newsa, takiego, że z krzeseł pospadacie. BREVIK CHCE STUDIOWAĆ! I to jeszcze co? Nauki polityczne. To jest przekroczenie wszelkich granic. Mężczyzna, który zabił 77 osób, chce studiować? Myślałam, że to jakaś plotka, ale nie. Myślałam, że po tym, nie usłyszę nic bardziej... niemoralnego. Nawet nie wiem jakiego określenia użyć. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że prawo norweskie nie może tego mu zabronić. Za co on będzie studiował? Za pieniądze rodziców dzieci, które zabił, bo, jak twierdzi, jego działania były politycznie uzasadnione. Podczas procesu: przyznaje się do dokonanego czynu, ale nie uważa swojej winy. Absurd. Brevik to też człowiek. Tak stwierdził rektor Uniwersytetu w Oslo. Nie wydaje mi się. To co on już zrobił, nie jest godne człowieczeństwa.
Na bycie człowiekiem też trzeba sobie zasłużyć.